środa, 15 lipca 2009

Michael Jackson nie żyje. I co z tego?

Michael Joseph Jackson umarł dnia 25 czerwca 2009 roku. Chyba jeszcze nigdy nie sprzedawał tylu płyt co teraz, a pliki w sieciach p2p z nazwą MICHAEL JACKSON, aż rzucają się na oczy. Kompilację utworów "Michael Jackson Greatest Hits" ściąga w tej chwili ponad 10000 ludzi (i ta liczba ciągle rośnie).

Umarł. należy zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie. I co z tego że kurwa umarł? Znaliście go? Ja nie. Dlaczego mam go żałować? Bo jego muzyka odeszła razem z nim? Akurat jego kawałki mają się lepiej niż kiedykolwiek w życiu (patrz początek postu). Nie będę oceniać jego życia bo jak już wcześniej mówiłem nie znałem go. Ale i tak mam go dość. Włączam telewizor - widzę jego przeoperowaną mordę. Włączam radio - słyszę raz po raz te same piosenki jego autorstwa (ponoć). Nie jestem jego fanem. Kilka kawałków lubię posłuchać od czasu do czasu ale to co się ostatnio dzieje jest szczytem pierdolonej hipokryzji. Może nie?

Posłuchajcie sobie (może nawet i o samych sobie):


Zauważyłem że nasze Polskie społeczeństwo cholernie lubi przebywać w stanie żałoby. Wszyscy tak bardzo chcą pokazać że są wrażliwi i pamiętają o wszystkich i "łączą się w bólu". Mojej listy na gg w dniu 25 czerwca nie zapomnę nigdy. Same pierdolone "[*]". Bo przecież wszystkim tak strasznie zależy i jest im żal że odszedł ich "idol". Serio szkoda gadać. Posłuchajcie jego płyt, pooglądajcie teledyski, i koncerty. To jest najlepszy sposób oddania czci artyście po jego śmierci. To że wstawiacie sobie "[*]" na opis to nie znaczy że wszyscy będą was szanować za podejście do sprawy. To świadczy tylko o waszej ignorancji. i to wcale nie sprawia że jesteście zajebiści. Ani krztynę.

Szczyt dna.


A jak boom na śmierć Michaela Jacksona minie pozostanie pytanie - "Dlaczego ja się tak oszpeciłam? W imię czego?" Głos z dupy odpowie - "To be cool... for a moment".

Mam nadzieję że ta głupia mania szybko minie i będę w stanie dowiedzieć się z mediów czegoś ciekawszego niż tylko tego że na ciele M.J. została blizna w kształcie logo pepsi z 19-huj-wie-któregoś-tam-roku albo ile długów pozostawił po sobie. takimi bzdurami niech się zajmuje "pudelek" a nie TVN24.
A tak w ogóle to kto z was pamięta że 25 czerwca np. urodził się George Orwell? Albo że Finlandia w tym dniu 1941 roku wypowiedziała wojnę ZSRR? Tego nie pamięta prawie nikt. A szpanować tym że pamiętacie datę śmierci M.J. to już umiecie nie?
Z wyrazami uszanowania dla wszystkich PRAWDZIWYCH I WIERNYCH FANÓW MICHAELA JACKSONA, i z wyrazami pogardy dla wszystkich tanich szpanerów pisał:

POLITICAL_VORM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz