Rozum człowieka każe sobie wyszukiwać coraz to nowszych form przekazu. Po kilku minutach zgrzytania zębami moje ręce wręcz samoistnie rozpoczęły wyszukiwanie odpowiednich klawiszy koniecznych do rejestracji na tej ubóstwianej stronie i poniekąd do mojej degradacji umysłowej. Wcześniej byłem zatwardziałym przeciwnikiem "blogasków", "fotoblogusiów", aż w końcu oświecenie! Przecież to jest niesamowity sposób na narzucenie ludziom swoich poglądów i przerzucanie własnego syfu na innych, bez pretensji z żadnej ze stron. Genialne w swojej prostocie.
Pewnie znajdzie się ktoś kto się zastanawia o czym bedzie tan "blogasek".
Szczerze...??
jakbym znał odpowiedzi na wszystkie pytania to bym nie zakładał tego bloga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz